Zapowiadają się zmiany - klatki zamówione na Zooplusie właśnie dojechały. Po powrocie do domu zacznie się trening i przyzwyczajanie dziewczyn do ich nowych nor. Dota dzielnie znosi samotność w domu, ale Hemi niestety nie do końca się to podoba, jest niespokojna, gadatliwa i szczeka. Liczę na to, że kennele pomogą w tej sytuacji, w dodatku Dota będzie miała bezpieczne schronienie przed Małą.
Zaczęłam też pracę nad samokontrolą - swoją i suk. Zasiliłam się wiedzą tu, tu i tu, i postanowiłam wypróbować spacer uspokajający. Po dwóch spacerach widać różnicę. Nie wyglądają one dokładnie tak, jak opisała autorka, ale w połączeniu z wymienionymi źródłami była to inspiracja do działania. Uświadomiła mi, co zaniedbałam i do czego muszę się przyłożyć oraz to, że męczący spacer nie koniecznie musi oznaczać ganianie w tę i z powrotem za piłką (chociaż tego i tak nie praktykowałam). Jak wygląda nasz spacer? Najpierw wychodzę z Hemi. Na początku po kontakcie wzrokowym naprowadzałam ją na siad, teraz już musi sama sobie to wymyślić. Kiedy usiądzie i jest spokojna przypinam jej smycz, otwieram szeroko drzwi i czekam pół minuty, minutę; jeśli jest spokojna - wychodzimy. Jeśli chociaż się podniesie - zamykam drzwi i zaczynamy od nowa. Jeśli za bardzo się podekscytuje wychodząc - wracamy do środka. To samo robię przed drzwiami do windy i wyjściowymi z budynku. Podczas spaceru często pada komenda 'siad', 'leżeć', 'zostań'. Siadam też na trawię i nagradzam psa za bezczynność i zrelaksowanie, trenujemy 'nie rusz' i rezygnowanie z wyrzuconych smaczków lub zabawki. Cały spacer przebiega spokojnie, trwa chyba godzinę, podczas której obie świetnie się bawimy :) Po powrocie Mała dostaje jeść (rozsypuję jej żarcie na podłodze, daję wypchaną kulę-smakulę), a ja to samo ćwiczę z Dotą. Obie są potem niesamowicie zmęczone i padają jak muchy.
Wkrótce chcę przestawić obie dziewczyny na BARF, ale pod warunkiem, że Dota też będzie mogła jeść surowiznę. Dawanie Hemi mięsa, kiedy Dota je suchą karmę... nie będzie dobrym pomysłem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz